Perliste słoneczne prosecco

Od ponad 300 lat symbolem luksusu jest szampan. Głównie z powodu ceny. Bo tylko prawdziwi znawcy odróżnią w trakcie degustacji wina musujące z Szampanii od choćby hiszpańskiej cavy.

Wtórna fermentacja w butelce jest stosowana przez winiarzy na całym świecie, ale nazwy szampan im używać nie wolno. Skoro jednak wyjątkowość prawdziwego szampana powiązana z niebotyczną ceną znacznie ogranicza maluczkim jego dostępność, spragnieni szukali, szukają i szukać będą win podobnych, ale tańszych. Klasyczne prosecco jest jednym z najprzyjemniejszych prawie… szampanów.

Do picia przed zachodem słońca

Trywializując można powiedzieć, że prosecco jest włoskim winem musującym, którego wtórna fermentacja (wywołująca bąbelki) odbywa się nie w butelce, ale w stalowych kadziach. Jednak rynek win kwalifikowanych rozwija się tak dynamicznie, że w ciągu ostatnich dwóch pokoleń prosecco osiągnęło poziom specjalizacji skomplikowanej niemal jak w przypadku szampana. Nie jest to już wino proste! I zadowala nawet najwybredniejszych koneserów. Prosecco nie jest już szampanem ubogich. A najlepiej smakuje zdecydowanie przed zachodem słońca.

Najważniejszym wyróżnikiem prosecco jest miejsce jego pochodzenia oraz rodzaj użytych owoców. Od ponad dekady prawo używania tego miana mają tylko wina powstające na ściśle określonym terenie północno-wschodnich Włoch. Prosecco pochodzi z winnic Wenecji Euganejskiej i Julijskiej, konkretnie z gmin Conegliano, Valdobbiadene i Asolo. Czyli między Wenecją a Triestem. Drugim warunkiem utrzymania apelacji jest użycie do produkcji wina gron odmiany glera, dawniej nazywanych po prostu prosecco. Dopuszcza się jedynie kilkuprocentowe uzupełnienia innymi szczepami.

Proces winifikacji

Cały proces winifikacji przeprowadzany jest przed butelkowaniem. Wino dojrzewa i „musuje” w metalowych tankach. Do butelek trafia dopiero gotowe do spożycia. Proces to więc nieskomplikowany i oczywiście umiarkowanie tani. Ponieważ jednak już w butelce niewiele się dzieje, prosecco należy wypić jak najszybciej! Lepsze nie będzie. Choć najnowsze eksperymenty producentów zmierzają do przedłużania jego żywotności i wkrótce oznaczony na etykiecie rocznik może mieć znaczenie.

Do wyboru mamy dwa podstawowe gatunki: spumante i frizzante. Prosecco spumante jest mocno musujące, a jego perlistość w kieliszku jest stosunkowo trwała. Odmiana frizzante jest minimalnie „wybuchowa” i po kilku minutach w kieliszku mamy już wino całkiem spokojne. Produkuje się też niewielkie ilości prosecco pozbawionego dwutlenku węgla, ale to lokalny przysmak i na eksport nie trafia. Do wyboru mamy też prosecco wytrawne (popularniejsze) i półwytrawne. Rocznie pod marką prosecco produkuje się ponad 300 milionów butelek. Poza Włochami najwięcej tego wina wypija się w USA, czemu trudno się dziwić, bo wielu Amerykanów ma włoskie korzenie. Ciekawostką jest też duża popularność prosecco na Wyspach Brytyjskich.

Sekret sukcesu

Na czym polega odrębność prosecco na wymagającym rynku winiarskim? Otóż wino to ma w aromacie i smaku zadziwiająco wiele „sadu”! Nawet laik zwrócić powinien uwagę na jego wspólność z gruszką, brzoskwinią, śliwką. Ale przede wszystkim z jabłkiem! Co powinno być podstawowym i przełomowym argumentem dla polskich konsumentów, słabość do win wytwarzanych z jabłek mamy bowiem w genach.

Prosecco jest winem delikatnym, obficie aromatycznym, o niskiej kwasowości. Jest świetnym trunkiem towarzyskim, relaksującym. Doskonałym aperitifem. Jednak do wielu potraw (ryby, jasne mięsa) też dobrze „idzie”. Spróbujcie kiedyś podlać wytrawnym spumante krewetki pieczone z czosnkiem na maśle… Poezja! Odmiana półwytrawna jest też świetnym uzupełnieniem deserów. Nie wymaga mocnego schładzania, 12-14 stopni pana Celsjusza wystarczy. Żeby zachować wartości musujące, dobrze pić prosecco z wysokich wąskich kieliszków.

Prosecco

Wino z lodem?

Jednak największą wartością prosecco, oczywiście poza ceną, jest jego zdolność do wchodzenia w najróżniejsze alianse. Nie będzie grzechem, jeżeli do kieliszka wrzucimy kostkę lodu. Znawcy zachęcają też do uzupełniania kieliszka mineralną wodą. Prosecco nie jest winem mocnym, ma ok. 2 procent alkoholu mniej niż większość win szampańskich. A połączone z niewielką ilością przyzwoitej mineralnej zmniejsza ryzyko utraty rozsądku, co w upalne dni może mieć znaczenie.

Mało tego! Prosecco jest świetnym komponentem longdrinków. Klasyczny i bardzo popularny we Włoszech jest koktajl Bellini, polega na połączeniu wina ze zmiksowanym musem brzoskwiniowym (koniecznie ze skórką). Zachęcałbym do podobnego uzupełniania zmiksowanych truskawek lub malin. Świetnie też smakuje prosecco z campari z lodem i ewentualnie odrobiną wody mineralnej. Cudownym deserem może być cytrynowy lub limonkowy sorbet skropiony wódką i podlany prosecco.

Przepis doskonały

Żeby jednak z eksperymentami nie przesadzić, najszlachetniejszą poczciwością będzie dolanie 1/3 prosecco do 2/3 świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. Nie znam nic lepszego przed śniadaniem! Szczególnie w miłym towarzystwie.

Tags:
0 shares
Previous Post

Boska czekolada

Next Post

ABC bezpiecznego opalania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *