Przyprawy czynią cuda

Dawno temu, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o kostkach rosołowych, maggi ani wegecie, polskie gospodynie używały lubczyku. Dodawano go do zup, sosów, rosołu, mięsa… praktycznie do wszystkiego, tak jak dziś dodaje się wegetę albo maggi.

Przyprawy stosowane są w kuchni od najdawniejszych czasów. Już najdawniejsze cywilizacje korzystały z dobrodziejstw natury i przy pomocy różnych ziół, nasion lub owoców doprawiały dania, leczyły dolegliwości, a także barwiły tkaniny. Przyprawom bardzo często przypisywano też znaczenie symboliczne, a nawet magiczne. W późniejszych czasach niektóre przyprawy, przede wszystkim egzotyczne, traktowano jako środek płatniczy. Ich ceny nierzadko osiągały astronomiczne wartości. Dziś przypraw używa się w każdym domu. Bez nich żadna potrawa nie zyskałaby swojego wyjątkowego charakteru.

Aromatyczne dodatki

Nawet najprostsze do przyrządzenia dania nie smakowałyby tak samo, gdyby nie dodano do nich różnych przypraw. Te aromatyczne dodatki urozmaicają wszelkie kulinarne specjały i gwarantują zmysłom prawdziwą ucztę. Z pewnością warto wiedzieć, do których konkretnie potraw najlepiej użyć danych przypraw, tak by w pełni wykorzystać ich możliwości. Aneta Dudek, Szefowa Kuchni Restauracji „Pijarska 17” w Krakowie (Hotel Polski Pod Białym Orłem), podaje ciekawe sposoby na stosowanie ziół w kuchni. – Wśród wielu sposobów wykorzystania ziół w kuchni polecam:
– łączenie ich z masłem, tworząc atrakcyjne masła ziołowe,
– samodzielne wytwarzanie octu aromatyzowanego,
– dodawanie suszonych ziół do soli – powstaną oryginalne sole smakowe.
Przygotowując posiłki, warto znać tricki profesjonalistów, bo takie rozwiązania nie zawsze znajdziemy w przepisach, a mogą one znakomicie podkręcić danie. – Lubię dodawać rozmarynu do ziemniaków, a tymianku do ryb (dodatkowo zabija nieprzyjemny zapach). Dodaję ząbek czosnku do gotowania ziemniaków – przynosi to efekt odświeżający – mówi Aneta Dudek.

Odpowiednio pozyskane i przechowywane

Przyprawy i zioła, by dobrze spełniły swoją rolę, czyli dodały potrawom charakteru i wyeksponowały wszystkie swoje walory, powinny być kupowane w sprawdzonym, pewnym miejscu. – Przede wszystkim nie polecam kupować ziół od ulicznych sprzedawców, gdyż z pozoru dorodne rośliny mogą pochodzić z działki usytuowanej blisko drogi, a więc wpływu spalin samochodowych – zwraca uwagę Aneta Dudek.– Wiosną i latem kupujmy zioła w sklepie i na targu, a zimą spróbujmy własnej hodowli w doniczkach – radzi Szefowa Kuchni Restauracji „Pijarska 17”. Nie mniej ważne jest właściwe przechowywanie: – Zioła musimy odpowiednio przechowywać. Cięte możemy na kilka dni zawinąć w warstwę grubego, miękkiego papieru chłonącego wilgoć. Taki pakunek można trzymać w torbie z folii spożywczej w lodówce na najniższej półce nawet przez 4 dni.
Jeśli mamy więcej ziół, zwłaszcza pod koniec okresu wegetacyjnego, możemy je ususzyć lub zasolić. Inną opcją jest mrożenie – radzi Aneta Dudek.

Polska kuchnia przyprawami stoi

Myśląc o kuchni polskiej, mamy przed oczami tłuste golonki, bigos, schabowe czy kaloryczne pierogi, ale jest ona bogata także w wyraziste przyprawy, które nadają potrawom wyrafinowany i niepowtarzalny smak. Kuchnia polska na tle innych krajów europejskich wyróżniała i wciąż się wyróżnia wyrazistością smaków dzięki stosowaniu wielu przypraw. – Można powiedzieć, i potwierdzam to z pełnym przekonaniem, że przyprawy określają narodowość kuchni. W tradycyjnej polskiej kuchni najczęściej używamy majeranku, koperku i kminku. Mają one ogromne znaczenie smakowe i zdrowotne – mówi Aneta Dudek.
Kuchnia polska przez lata była niesłychanie aromatyczna. W staropolskiej kuchni hojnie używano sprowadzanych z zagranicy goździków, imbiru, kardamonu czy pieprzu. Do przypraw chętnie stosowanych w dawnej kuchni polskiej należały nie tylko jałowiec, estragon, lubczyk i kminek, ale też anyż, arcydzięgiel, nasturcja, której pikantne kwiaty i owoce są idealnym zamiennikiem pieprzu bądź chilli, czy… piołun – z racji gorzkiego smaku używany w małych ilościach.

Powrót do dawnych receptur

Większość gospodyń domowych do dzisiaj nie wyobraża sobie obiadu bez dodatku lubczyku, który jest sekretem polskiego rosołu, dodając mu niepowtarzalnego aromatu. Dzięki ekstraktowi z korzenia tej rośliny swój smak zawdzięcza słynna przyprawa maggi. Zanim na rynek wdarł się niezdrowy glutaminian sodu, to właśnie lubczyk królował w kuchni ze względu na swój intensywny aromat. W dawnej Polsce uchodził za afrodyzjak. Może warto przypomnieć sobie o tej roślinie i wprowadzić ją do swoich potraw?

Jolanta Witkowska

0 shares
Previous Post

Skarby Podkarpacia

Next Post

Tradycyjne smaki Krakowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *